niedziela, 2 czerwca 2013

Torcik Egzotyczny potrójnie wyjątkowy ;)

Urodziny siostry i taty oraz dzień dziecka, to chyba wystarczająco dobry powód, żeby trochę zaszaleć? :)

  

Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że truskawki są mało egzotyczne.. ale to wbrew pozorom nie jest tort truskawkowy :) Te stanowią jedynie dekorację, mało związaną z tematem :)
Ciasto powstało z nadmiaru zalegających biszkoptów i bananów ;) Te w połączeniu z pianką o smaku pina colady, serkiem mascarpone z posypką Daim i bezą stworzyły słodką całość:) 
Naprawdę warto wypróbować ten przepis :)

Beza powstała według przepisu z książki Ciasta Michel Roux oraz dzięki uprzejmości rodziców Tomka, którzy w prezencie urodzinowym dali mi turbo palnik do brulee ;) :))


Składniki na blachę o wymiarach 20cm średnicy:
  • biszkopty podłużne do tiramisu (użyłam 2 paczek z takiej oto paczki )
  • kremówka 200 ml
  • galaretka o smaku pina colada i 2/3 szklanki wrzątku
  • 2 banany
  • szklanka mleka
  • 1/3 szklanki likieru bananowego
  • serek mascarpone 250 g + łyżka cukru
  • posypka Daim
Beza włoska
  • 2 białka
  • 0,5 szklanki cukru
  • 30 ml wody
  • + termometr cukierniczy

Wykonanie:
1. Do garnuszka wlewamy mleko i likier bananowy. Biszkopty łamiemy na pół, zamaczamy w mleku i układamy w formie, tak aby wypełniły całe dno. (wystarczy zamoczyć je jednorazowo, tak aby nie zrobiły się zbyt miękkie)
2. Galaretkę zalewamy wrzątkiem (2/3 szklanki) i odstawiamy do ostygnięcia. Kiedy galaretka zaczyna delikatnie tężeć, ubijamy kremówkę i dodajemy do niej galaretkę, energicznie mieszając. Połowę masy wylewamy na ułożone biszkopty. Banana kroimy na plastry, układamy w formie i zalewamy resztą masy piankowej.
3. Powtarzamy czynność z biszkoptami. (teraz władamy ciasto do lodówki aby pianka związała.)
4. Do mascarpone dodajemy cukier, posypkę Daim ( ja kupiłam ją w Bergen, u nas takiej nie widziałam, ale można zastąpić ją inną posypką.) i ewentualnie odrobinę mleka, jeśli masa jest zbyt gęsta. Całość wykładamy na drugą warstwę biszkoptów.
5. Przygotowujemy bezę. Wodę i cukier podgrzewamy do 110st. C. Ubijamy białka na sztywno cały czas podgrzewając jeszcze syrop. W momencie gdy osiągnie temp. 121st.C zdejmujemy go z pieca i gdy przestanie bulgotać wlewamy do piany ubijając ją mikserem na najmniejszych obrotach, aż uzyska pełną sztywność. Ta przygotowaną bezę rozsmarowujemy (lub wyciskamy szprycą) na torcie. Z wierzchu przypiekamy ją palnikiem, aby delikatnie zbrązowiała. Odstawiamy w chłodne miejsce.

Smacznego :)




13 komentarzy:

  1. Tort wygląda rewelacyjnie:) Fajny pomysł z tą bezą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda niesamowicie,po prostu jestem w szoku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No no, prezentuje się świetnie ;) Przepadam za takimi kremowymi ciastami. Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, gorąco polecam wypróbowanie przepisu :)

      Usuń
  6. wygląda przegenialnie! zrobiłabym taki, ale palnika niet :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...